Niedzielny mecz pełen emocji

Niedzielny mecz pełen emocji! W rywalizacji GKS Orlęta Nowodwór – MKS Ruch II Ryki gospodarze okazali się lepsi, zwyciężając 1:0. Spotkanie nie należało do łatwych i od pierwszych minut dostarczyło mnóstwa emocji, czerwonych kartek i walki o każdy metr boiska.

Po meczu trener Borys Piotrowski podsumował spotkanie: „Przed meczem z Nowodworem wiele osób mogłoby w ciemno dopisać 3 punkty, lecz ja wiedziałem, że ten mecz to nie będzie – wbrew pozorom – bułka z masłem. Wiedziałem, że przeciwnicy będą zmotywowani 3 razy bardziej i na swoim boisku będą próbowali urwać nam punkty. Mecz wyglądał jak typowy b-klasowy mecz. Mało gry w piłkę, dużo fauli, ciężko się to oglądało. Próbowaliśmy grać, ale boisko krótkie, wąskie i dość nierówne zdecydowanie nie ułatwiało, dodatkowo masa naszych błędów prowokowała sytuacje dla przeciwników. W 15 minucie – według mnie niesłusznie – czerwoną kartkę otrzymał nasz bramkarz Bartłomiej Kałaska, co postawiło nas w bardzo słabej sytuacji. Ciężko było nam cokolwiek stworzyć, przeciwnik twardo bronił i wyprowadzał groźne kontry, co w połączeniu z naszymi błędami robiło nam niemałe problemy. W końcówce pierwszej połowy taką właśnie kontrę gospodarze zamienili na ładną bramkę. Druga połowa była jeszcze bardziej szalona, przeciwnicy dostali czerwoną kartkę, a później my kolejną i mecz odbywał się w formule dziewięciu na dziesięciu. Mogę powiedzieć, że było to korzystne dla nas, ponieważ było wtedy więcej miejsca, przeciwnik już nie miał tyle sił i zaczęliśmy być widoczni w tym spotkaniu. Mieliśmy nawet stuprocentową okazję, ale bramkarz obronił strzał Łukasza Fałdygi. Obronił również dobry strzał z rzutu wolnego Aleksandra Piotrowskiego. Nadszedł moment ostatniej minuty – faulowany w polu karnym został nasz zawodnik Rafał Gruza i sędzia podyktował rzut karny. Niestety gospodarze mieli dzisiaj swój dzień, wszystko im sprzyjało, szczególnie bramkarzowi, który obronił rzut karny Bartosza Lipca i sędzia zakończył mecz. Podsumowując – zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Jedyne, za co mogę pochwalić chłopaków, to za drugą połowę, w której dzielnie się broniliśmy i próbowaliśmy odwrócić losy spotkania, zostawiając dużo zdrowia przez całe 90 minut. Niestety, ale takie mecze też są potrzebne chłopakom, aby mogli uczyć się, jaka jest piłka, i wyciągać wnioski, nabierając doświadczenia. Szkoda tylko, że skończyliśmy to spotkanie bez chociażby jednego punktu. Cieszę się jednak, że obyło się bez kontuzji.” Choć tym razem punkty nie trafiły na nasze konto, walczymy dalej!

💪

Skład drużyny: Bartłomiej Kalaska Bartosz Królik Łukasz Faldyga Lucas Łukjan Aleksander Piotrowski Szymon Wasilewski Wiktor Posturzyński Krystian Łukasik Bartosz Lipiec Bartosz Lipiec Bartłomiej Bajdziak Rafał Rybicki Błażej Majchrzak Kacper Mateńka Jakub Białas Bichta Artur Markiewicz Łukasz Kornel Glodek Brajan Janiszek Gruza Rafał

Tekst i Fotorelacja: Kinga Rybicka